„Strzeżcie się niezwykłych kobiet” – Claire Delannoy

Strzeżcie się niezwykłych kobiet, Claire DelannoyTemat przyjaźni często poruszany jest w najnowszej literaturze. W powieści „Strzeżcie się niezwykłych kobiet” Claire Delannoy autorka skupia się na relacjach między osobami płci żeńskiej, a my będziemy mogli się przyjrzeć temu, jak różne oblicza może mieć przyjaźń. Francuska pisarka do tej pory opublikowała cztery książki. Pierwsza nich „La guerre, L’Amérique” otrzymała Nagrodę Goncourtów w kategorii debiut. Na język polski przetłumaczona została jedynie najnowsza powieść Claire Delannoy, a wydało ją niedawno wydawnictwo Czarna Owca. Czytaj dalej

„Mędrzec kaźni” – Tomasz Kowalski

Mędrzec kaźni, Tomasz KowalskiKara śmierci i gilotyna. Te dwa hasła połączone ze sobą od razu kojarzą nam się z Francją. I właśnie tam zabiera nas Tomasz Kowalski. Dzięki książce „Mędrzec kaźni” przenosimy się do wiosennego Paryża, do roku 1939. Za chwilę wybuchnie druga wojna światowa, ale na razie poznamy kata. Prawdziwego, kojarzącego nam się z krwawą instytucją z czasów średniowiecza. Wtedy jednak kat posługiwał się raczej toporem, albo mieczem (w zależności od tego czy ścinano mieszczanina, czy rycerza). Ten współczesny, nie tylko sprzed drugiej wojny światowej, obsługiwał gilotynę. Czytaj dalej

„Z dziennika podróży” – Andrzej Bobkowski

Z dziennika podróży, Andrzej BobkowskiAndrzej Bobkowski należy do najwybitniejszych polskich pisarzy dwudziestego wieku, ale jednocześnie jest jednym z najmniej znanych. Dlaczego? Za życia opublikował tylko „Szkice piórkiem”, nakładem Instytutu Literackiego w Paryżu. Jego poglądy były na tyle kontrowersyjne dla polskich władz, że po prostu w kraju nie docierał do szerszej rzeszy odbiorców. Tylko najbardziej wtajemniczeni, sięgający po paryską „Kulturę”, czy londyńskie „Wiadomości” znali jego teksty. W Polsce ukazywały się jego artykuły w „Tygodniku Powszechnym”, „Twórczości” i „Nowinach Literackich”, ale bardzo krótko, do początku lat pięćdziesiątych. Czytaj dalej

„Święto nieistotności” – Milan Kundera

Święto nieistotności, Milan KunderaPo kilku latach milczenia Milan Kundera opublikował „Święto nieistotności”. Ta najnowsza książka tego autora jest niepozorna objętościowo, lecz jak zwykle bardzo intrygująca. Pisarz już nie raz udowodnił, że liczy się jakość, nie ilość. Ostatnie tytuły wydane przez Kunderę „Spotkanie” i „Zasłona” to zbiory esejów. Aż czternaście lat musiało minąć, by opublikowano tę powieść. Trzynaście, jeśli weźmiemy pod  uwagę, że „Święto nieistotności” zostało wydane we Włoszech w 2013 roku, a we Francji dopiero rok później. Dla przypomnienia tylko dodam, że autor pisze po francusku i nie zezwolił na tłumaczenie swoich książek na język czeski. Możemy się cieszyć, że „La fête de l’insignifiance” nie musimy czytać w oryginale. Czytaj dalej

„Mężczyzna ze Stumilowego Lasu” – Douglas Lain

Mężczyzna ze Stumilowego Lasu, Douglas LainTrudno o dziecko, które by nie znało Kubusia Puchatka. Sympatyczny miś o małym rozumku fascynuje również dorosłych. Sama jako początkująca mama, wybierałam właśnie książki A. A. Milne o Kubusiu, by czytać je na głos już noworodkowi. Robiłam to bardziej dla siebie, bo tak przyjemnie było znaleźć się znowu w Stumilowym Lesie. Potem „Kubuś Puchatek” był pierwszą obowiązkową lekturą córki.

Kiedy w 1921 roku Alan Alexander Milne podarował swojemu synowi pluszowego misia, nie miał pojęcia, że historie wymyślane na temat Kubusia Puchatka, przyniosą mu tak wielką sławę. Ale co z Krzysiem?

Douglas Lain postanowił przyjrzeć się postaci Christophera Robina Milne, znanego nam jako Krzyś. Kim stał się syn Alana? Dzięki literaturze pozostał wiecznym dzieckiem. Tylko, czy Christopher tego chciał? Jak postać Krzysia wpłynęła na dorosłego już Chrisa? Można się tego dowiedzieć sięgając po dwa tomy wspomnień syna Alana Milne – „Zaczarowane miejsca” i „Ścieżka wśród drzew”.

Czytaj dalej

„Paryż” – Edward Rutherfurd

Paryż, Edward Rutherfurd„Paryż wart jest mszy” tak powiedział w XVI wieku Henryk IV Burbon. Czy rzeczywiście? Najlepiej pojechać tam samemu i przekonać się na własnej skórze. Jeśli nie ma takiej możliwości, najlepiej sięgnąć po ciekawą lekturę, której akcja rozgrywa się właśnie w tym miejscu. Przyznam się do pewnej słabości – uwielbiam książki o Paryżu. Najlepsze, co mogłoby mnie spotkać, to czytanie o stolicy Francji właśnie w Mieście Świateł.

Edward Rutherfurd w książce „Paryż” opowiada historię miasta, przez pryzmat kilku rodów. Ukazuje te rodziny na przestrzeni ośmiu wieków. Ich losy przeplatają się, w jakiś sposób wiążą, sykają ze sobą. A my poprzez historie tych ludzi obserwujemy, jak zmienia i rozwija się samo miasto. Czytaj dalej