Wit Szostak lubi zaskakiwać swoich czytelników. Kiedy sięgam po jego książki, wiem, że nie otrzymam kolejnej, napisanej w podobnym stylu opowieści. Każda historia jest inna, również pod względem formy, jaką pisarz wybiera. Nie czytałam wszystkich powieści autora, ale zarówno „Wróżenie z wnętrzności”, jak i „Zagroda zębów” pokazały mi, że warto śledzić tę twórczość. Czym w takim razie zadziwi nas Wit Szostak w powieści „Szczelinami”. Jak tylko otworzymy książkę na dowolnej stronie, okaże się, że jest pisana wierszem. Każdy utwór, jaki poznamy, będzie jednak opowiadał jakąś historię. Tych wierszy jest około trzystu, a pisane są przez narratorkę niemal przez ćwierć wieku. Czytaj dalej
Archiwa tagu: słowo
„Witajcie w Ameryce” – Linda Boström Knausgård
Kiedy czytałam „Moją walkę” Karla Ove Knausgårda strasznie brakowało mi głosu żony pisarza, Lindy. W ostatnich tomach głośnej książki norweskiego twórcy pojawiają się informacje o jej depresji, ale niewiele dowiadujemy się o Lindzie Boström, jako poetce i powieściopisarce. Tymczasem zadebiutowała w tym samym czasie, co Karl Ove. Jednak w swoim kraju była znana i popularna wcześniej, niż jej były mąż. „Witajcie w Ameryce” właśnie ma swoją polską premierę. W Szwecji książka została opublikowana w 2016 roku. Czytaj dalej
„Pierwsze słowo” – Marta Kisiel
Książka „Pierwsze słowo” Marty Kisiel jest zbiorem opowiadań. Choć sama autorka zapowiada, że nie potrafi ich pisać, to jedenaście historii umieszczonych w tej książce udowadnia coś zupełnie innego. Pierwszy opublikowany tekst to „Rozmowa dyskwalifikacyjna”, którą czytelnicy „Fahrenheita” mogli poznać w 2006 roku. Krótkie formy pozwalają na zapoznanie się ze stylem danego twórcy, znawcom twórczości umożliwiają delektowanie się kolejnymi tekstami. Natomiast o tym jak bardzo lubiana jest Marta Kisiel świadczy fakt, że niedawno jej „Małe Licho” zwyciężyło w kategorii literatura dziecięca w plebiscycie na Książkę Roku 2018 lubimyczytać.pl. Czytaj dalej
„Ziemiomorze” – Ursula K. Le Guin
Wkrótce premierę będzie miała książka „Rybak znad Morza Wewnętrznego”. Zanim jednak sięgniemy po kolejną pięknie wydaną publikację, warto przypomnieć sobie, jak wyglądało „Ziemiomorze”, świat wykreowany przez Ursulę K. Le Guin. Cykl znajduje się w kanonie literatury fantastycznej, a powstawał od lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, przez kolejne trzy dekady. Zbiór nie należy do tego typu książek, które czyta się w jeden wieczór, ponieważ jest bardzo obszerny. W skład „Ziemiomorza” wchodzi pięć powieści: „Czarnoksiężnik z Archipelagu” w przekładzie Stanisława Barańczaka (uznanym za kanoniczny), „Grobowce Atuanu”, „Najdalszy brzeg”, „Tehanu” i „Inny wiatr” oraz tyle samo opowiadań. Dzięki wydawnictwu Prószyński otrzymujemy wszystko w jednej, przyciągającej wzrok książce. Czytaj dalej