„Hrabal. Słodka apokalipsa” – Aleksander Kaczorowski

Hrabal, Aleksander KaczorowskiAleksander Kaczorowski jest autorem biografii „Hrabal. Słodka apokalipsa”. Zresztą nie po raz pierwszy zajął się tym pisarzem. Pracował nad tą postacią już od połowy lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. W 2004 roku wydana została książka „Gra w życie. Opowieść o Bohumilu Hrabalu”. Aleksander Kaczorowski jest również znawcą literatury czeskiej oraz tłumaczem z tego języka. Jakiś czas temu sięgnęłam po świetną biografię tego autora pt. „Havel”, dlatego wiedziałam już, że mogę liczyć na bardzo wnikliwą pracę. Czytaj dalej

„Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach” – Filip Springer

Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach, Filip SpringerBardzo lubię słuchać opowieści Filipa Springera o architekturze. Byłam na trzech spotkaniach z tym autorem, ale jakoś do tej pory nie udało mi się sięgnąć po żadną z jego książek. Postanowiłam to nadrobić, dlatego przeczytałam „Zaczyn. O Zofii i Oskarze Hansenach”. O tej reporterskiej biografii usłyszałam przed dwoma laty podczas festiwalu Literacki Sopot, ale bohaterowie książki nie są postaciami powszechnie znanymi, choć przecież bardzo interesującymi, jak się okazuje nie tylko dla architektów. Czytaj dalej

„Lew Tołstoj. Ucieczka z raju” – Paweł Basiński

Lew Tołstoj. ucieczka z Jasnej Polany, Paweł BasińskiJedną z pierwszych książek dla dorosłych, którą przeczytałam, była „Anna Karenina” Lwa Tołstoja. Tego wielkiego pisarza nie trzeba nikomu przedstawiać, jednak w Polsce ważniejsze są dla nas dzieła Tołstoja, jego biografia jest raczej mniej znana. Natomiast  w Rosji istnieje niemal kult tej osoby. Dzięki temu, że Lew Tołstoj miał w sobie wielką charyzmę, do dziś jest tak popularny i poważany. Za jego życia odbywano nawet pielgrzymki do pisarza. Paweł Basiński w swojej książce „Lew Tołstoj. Ucieczka z raju” stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ta postać tak przyciągała? Opowiada też historię pewnej ucieczki. Czytaj dalej

„Running. Autobiografia mistrza snookera” – Ronnie O’Sullivan i Simon Hattenstone

Running, Ronnie O'Sullivan, Simon HattenstoneZe snookerem zetknęłam się po raz pierwszy, kiedy spodziewałam się pierwszego dziecka. Ta dziedzina sportu działała na mnie niezwykle kojąco, a jej zawodnicy wydawali mi się kwintesencją angielskości. Grzeczni, ułożeni, opanowani, na dodatek elegancko ubrani – typowi gentelmeni. Jednak jeden ze sportowców odstawał od tego stereotypu. Był nim Ronnie O’Sullivan, który łamał te wszystkie konwenanse. To właśnie dzięki niemu snooker był ciekawy. Czytaj dalej

„Dzierżyński. Miłość i rewolucja” – Sylwia Frołow

Dzierżyński, Sylwia FrołowTrudno sobie wyobrazić postać, która wywołuje bardziej negatywne skojarzenia. W „Boskiej komedii” Dantego w ostatnim kręgu piekła znajdują się Judasz, Brutus i Kasjusz. Współcześni by dodali tu jeszcze Hitlera, Stalina i… właśnie Dzierżyńskiego. Uważa się przecież Feliksa Edmundowicza za czerwonego kata Rosji, albo mordercę-psychopatę z kłami wampira. Skąd wziął się taki obraz Dzierżyńskiego? Otóż z plakatu propagandowego z okresu bitwy warszawskiej.

Sylwia Frołow w swojej biografii „Dzierżyński. Miłość i rewolucja” postanowiła oddzielić mity i legendy na temat szefa CzeKa, od faktów i przedstawić rzetelny obraz tego słynnego rewolucjonisty. Istnieją wprawdzie książki o Dzierżyńskim, tylko że powstawały w czasach ZSRR i PRL-u. Feliksa Edmundowicza przedstawiano tu jako „wieczny płomień”, czy „nieugiętego szermierza rewolucji”. Dzisiaj ta partyjna nowomowa jest już dla nas mało zrozumiała. W oficjalnych biografiach mało też mówiło się na tematy osobiste – jeśli już to tak, były przedstawiane żeby pasowały do ideologii. Czytaj dalej

„Pani Stefa” – Magdalena Kicińska

Pani Stefa, Magdalena KicińskaJanusza Korczaka raczej nie trzeba nikomu przedstawiać. Zresztą trzy lata temu był Rok Janusza Korczaka. Wtedy Starego Doktora postanowiono bliżej przybliżyć również dzieciom. Wydano kilka biografii na temat Janusza Korczaka oraz książek jego autorstwa. Jednak Henryk Goldszmit nie działał w pojedynkę. Dlaczego zatem Stefanię Wilczyńską tak często się pomija, albo traktuje zaledwie jako pomocnicę Korczaka?

Pani Stefa była przecież od początku przy tworzeniu Domu Sierot na ulicy Krochmalnej w Warszawie. W 1912 roku ta dwudziestosześcioletnia energiczna kobietą, która po ukończeniu studiów nauk przyrodniczych na Uniwersytecie w Liège w Belgii, postanowiła poświęcić się bardzo wymagającej pracy, współtworzyła ten sierociniec Zanim powstał Dom Sierot była wolontariuszką, a następnie kierowniczką innego przytułku dla żydowskich sierot. Czytaj dalej