Twórczość Katarzyny Puzyńskiej zaczęłam poznawać od jej nietypowej, bo niefikcyjną publikacji pt. „Policjanci. Ulica”. Sięgnęłam po rozmowy z policjantami pracującymi na ulicy, żeby zobaczyć jak tak naprawdę wygląda to, czym się zajmują funkcjonariusze ogniw patrolowo-interwencyjnych, wydziału ruchu drogowego i oddziałów prewencji policji. Kolejnym krokiem była seria kryminalna „Lipowo”. Niedawno wydano „Rodzanice”. Jest to dziesiąty tom z tej serii o policjantach z Lipowa. Łatwo zauważyć wspólny mianownik z książką, o której wspomniałam wcześniej. W rozmowie „Policjanci. Ulica” oraz powieści „Rodzanice” chodzi oczywiście o funkcjonariuszy policji. Tyle, że pierwsza książka należy do literatury faktu, a druga to fikcja literacka. Czytaj dalej
Archiwa tagu: kryminał
„Kółko się pani urwało” – Jacek Galiński
Myślę, że już czas, by uznać, że obraz spokojnej starszej pani w berecie, która daje się oszukać „na wnuczka” to stereotyp. Nie znam zbyt wielu babć, które pasują do tego schematu. Nawet jeśli ciągną za sobą kraciasty wózek z zakupami. To przecież samo życie, bo emerytów rzadko stać na nabywanie najpotrzebniejszych rzeczy z bezpośrednią dostawą do domu. Natomiast o wiele łatwiej znaleźć energiczną staruszkę, wyrażającą wprost to, co myśli. Wie o tym doskonale Jacek Galiński, a jego debiutancka powieść „Kółko się pani urwało”, będzie miała premierę już wkrótce, bo 3 kwietnia. Czytaj dalej
„Zbrodnia i Karaś” – Aleksandra Rumin
Kończy się zima, ale za oknem wciąż szaro i ponuro. Nastrój poprawić mogą promienie słoneczne, ale póki ich tak mało, trzeba radzić sobie inaczej. Do moich ulubionych sposobów należy sięganie po książki nie tyle o tematyce łatwej i przyjemnej, co wprowadzające do świata, w którym ważny jest humor, nawet jeśli w tle pojawia się zbrodnia. Komedia kryminalna to coś, co oprócz zagadki zapewnia nam coś jeszcze, oglądamy świat i ludzi ukazanych w krzywym zwierciadle, możemy zatem się również dobrze bawić. Czytaj dalej
„Śmierć w Château Bremont” – M.L. Longworth
Powieści, których akcja rozgrywa się w Prowansji, zazwyczaj kojarzą mi się z literaturą obyczajową czy romansami. W takim uroczym miejscu chcielibyśmy czerpać z życia, pozwolić sobie na spokój i żyć zgodnie z zasadą „carpe diem”. Kiedy sięgnęłam po powieść „Śmierć w Château Bremont” Mary Lou Longworth wiedziałam, że będę miała do czynienia z powieścią kryminalną. Jak się okazuje łagodny klimat nie zawsze łagodzi obyczaje. Kanadyjska pisarka od wielu lat mieszka w Aix-en-Provence i właśnie tam rozgrywa się akcja jej obu książek. Podczas Literackiego Sopotu miałam przyjemność posłuchać M.L. Longworth i poczuć magię tego uroczego miejsca (przy kieliszku wina z tego regionu), o którym autorka świetnie potrafiła opowiedzieć. Czytaj dalej
„Nocny człowiek” – Jørn Lier Horst
Co może wróżyć mglisty początek dnia? Dla Very Kvålsvik oznacza walkę z własnymi słabościami, bo taka aura budzi w niej niepokój. Wprawdzie zna drogę do pracy niemal na pamięć, ale nie ma pojęcia, co może skrywać się we mgle. Jednak to, co zobaczy, przerośnie wszystkie jej najgorsze wyobrażenia. Wręcz trudno uwierzyć, że obraz, który ma przed sobą, jest prawdziwy. Głowa wbita na pal stanowi niecodzienny widok. Trudno zatem się dziwić reakcji Very, która na taki makabryczną scenę reaguje głośnym krzykiem. Czytaj dalej
„Jedna jedyna” – Jørn Lier Horst
Powieści kryminalne są uznawane za książki typowo rozrywkowe, czasami niektórzy dodają, że to literatura popularna i nic więcej. Jednak kiedy sięgam po kolejne tomy z serii o komisarzu Williamie Wistingu wcale nie czuję, że marnuję czas. Wręcz odwrotnie, każda zagadka kryminalne wciąga, samo czytanie staje się przyjemnością. Nie brakuje również tego, co lubię w takich książkach najbardziej, czyli tła społecznego oraz obyczajowego. Czy czwarty tom z serii pt. „Jedna jedyna” to zapewnia? Oczywiście, Jørn Lier Horst daje również i to odbiorcom. Czternastego sierpnia premierę miał tom „Nocny człowiek”, ale dla porządku najpierw zajmę się książką „Jedna jedyna”. Czytaj dalej