Najnowszą książką Igora Brejdygant jest thriller „Splątanie”. Do tej pory nie czytałam powieści tego autora, choć zauważyłam, że są popularne i często trafiają na listy bestsellerów. Dlatego postanowiłam sprawdzić, czy najnowszy tytuł rzeczywiście zmusza czytelników do myślenia, jak piszą w kilku recenzjach. Autor pokaże nam trzy główne postacie wokół których zbuduje intrygę. Co będzie tu najważniejszą kwestią? Czy będzie to stalking, czy może zmierzanie do finału i odkrywanie przed czytelnikiem kolejnych elementów układanki?
„Splątanie” – Igor Brejdygant
Odpowiedz
W kwietniu tego roku przeczytałam powieść Jędrzeja Pasierskiego pt.
Gdyby pogoda nie dopisywała, padałby deszcz, to po lekturze książki pt. „Zapomniane muzeum przy Rue Mistral” i tak poczułabym, że są wakacje. Właśnie latem wydawane są kolejne tomy z cyklu kryminalnego „Verlaque i Bonnet”, choć zdarzają się wyjątki od tej reguły (miłe dla czytelnika oczywiście). Klimat prowansalski przyciąga odbiorców nastawieniem na urodę i uroki życia, a nie na jego mroczną stronę. Akcja powieści M. L. Longworth rozgrywa się w pięknej okolicy Aix-en-Provence.
Przez jakiś czas Anna Kańtoch kojarzyła mi się z fantastyką. W tym roku jednak poznałam głośne kryminały tej autorki i już wiem, że pisarka potrafi tworzyć tak, by wykraczać poza utarte szlaki i tematy. Tym razem Anna Kańtoch postanowiła sprawdzić się w roli autorki thrillera psychologicznego. Do tego gatunku można zaliczyć bowiem jej najnowszą powieść pt. „Samotnia”. O czym jest ta historia?
Jest szansa, że pisząc tę recenzję, będę się powtarzała. Dlatego proszę o wyrozumiałość. Dlaczego mogę pisać podobne słowa? Z tego powodu, że „Zdrajca”, czyli najnowszy kryminał autorstwa norweskiego pisarza, Jørna Liera Horsta, to już 17 tom z serii o komisarzu Wistingu. Jak do tej pory przeczytałam czternaście części i chyba dzieliłam się wrażeniami na temat wszystkich tych powieści. Autor książek zabiera nas po raz kolejny do świata Wiliama Wistinga. Zwykłego, a jednocześnie niezwykle konsekwentnego w swoich działaniach komisarza.
Kiedy pojawiły się pierwsze powieści kryminalne z komisarz Niną Warwiłow, nie miałam okazji, by po nie sięgnąć. Jędrzej Pasierski musiał napisać szósty tom, by wreszcie udało mi się poznać główną bohaterkę serii. Wprawdzie rozpoczynałam lekturę „Martwego klifu” z pewnymi obawami, ponieważ myślałam, że się pogubię bez znajomości poprzednich części. Nic takiego jednak się nie stało. Za to miałam okazję oderwać się na chwilę od codzienności i ruszyć tropem wraz z prowadzącymi śledztwo.