„Płomień” – Magdalena Salik

Płomień, Magdalena SalikKsiążka Magdaleny Salik pt. „Płomień” miała premierę już jakiś czas temu. Zanim do mnie trafiła, zdążyła już zostać nominowana w ważnych konkursach literackich. Nie zwróciłam na nią początkowo uwagi, ponieważ nie śledzę dokładnie nowości związanych z fantastyką naukową. Tymczasem rozgłos, jaki zyskała powieść, skłonił mnie do tego, by przyjrzeć się bliżej „Płomieniowi”. Ostatnio trafiły mi się ciekawe książki z gatunku science fiction. Był to „Projekt Hail Mary”. Powieść napisał Andy Weir, autor zekranizowanego „Marsjanina”. Wydawnictwo Powergraph wiele lat wcześniej, zanim ta głośna książka trafiła do naszych księgarń, wydało równie ciekawą powieść „Mars” Rafała Kosika. To wydawnictwo specjalizuje się w publikowaniu tytułów godnych uwagi z gatunku science fiction. Właśnie Powergpraph wydało „Płomień” Magdaleny Salik. Czytaj dalej

„Agla” – Radek Rak

Agla, Radek RakPo sporym sukcesie, jaki odniosła powieść Radka Raka pt. „Baśń o wężowym sercu”, trudno przejść obojętnie obok premiery najnowszej publikacji autora. Na tę książkę autor kazał nam trochę poczekać, dlatego nie dziwi że „Agla” wzbudza spore zainteresowanie wśród miłośników słowa pisanego. Wzrok przyciąga już sama piękna okładka, staranna oprawa wygląda kusząco. Co znajdziemy wewnątrz? Najpierw zaskoczyć nas może forma, jaką wybrał laureat Nagrody Nike. Mamy do czynienia z fantastyką. „Agla. Alef” zaliczana jest przez wielu do weird fiction. Czytaj dalej

„Omen Mglistej Gwiazdy” – Erin Hunter

Omen Mglistej Gwiazdy, Erin HunterPremierowe książki, po które sięgam, jeszcze zanim poznają je czytelnicy to te, które są objęte patronatem bloga. Do tych tytułów należą dwie premierowe nowele z cyklu „Wojownicy”. Poprzednio pisałam o książce dla młodzieży „Osąd Czarnej Stopy”, teraz czas na „Omen Mglistej Gwiazdy”. Erin Hunter napisała te historie, ale pod tym pseudonimem kryje się kilka autorek. Na zdjęciu widać wyraźnie, że nie tylko ja uważnie przyglądam się tej książce. Czytaj dalej

„O chłopcu, który zniknął świat” – Ben Miller

O chłopcu, który zniknął świat, Ben MillerBen Miller jest brytyjskim aktorem i komikiem. Zagrał w filmie „Johnny English”, a rola Bougha przyniosła mu sławę. Co ciekawe, Ben Miller najpierw zaczynał od kariery naukowca. Pisał nawet doktorat na Cambridge. Myślę, że ta pierwsza profesja miała spory wpływ na to, o czym jest książka pt. „O chłopcu, który zniknął świat”. Warto też dodać, że autor stworzył tę historię dla swojego syna. Czytaj dalej

„Zapomniana wojowniczka. Omen Gwiazd. Tom 5” – Erin Hunter

Zapomniana wojowniczka. Erin HunterCzasami się zastanawiam, ile przeczytałam już książek z cyklu „Wojownicy” Erin Hunter i nie za bardzo potrafię się doliczyć. Wydawca podaje, że „Zapomniana wojowniczka” to już 23 tytuł. Natomiast jeśli chodzi o serię „Omen Gwiazd” te rachuby są nieco łatwiejsze, ponieważ mamy do czynienia z piątą powieścią. Pod imieniem i nazwiskiem autorki kryje się kilka osób, które stoją za sukcesem tych bestsellerowych i uwielbianych przez młodzież tytułów. Wielokrotnie już o tym pisałam, więc prawdopodobnie będę się powtarzała, gdyż pewnie jeszcze o tym wspomnę. Czytaj dalej

„Królowa głodu” – Wojciech Chmielarz

Królowa głodu, Wojciech ChmielarzWojciech Chmielarz zdobył sporą popularność, jako autor powieści kryminalnych. Niedawno wydana „Królowa głodu” jest jednak zupełnie inna. Książka po raz pierwszy wydana została w 2014 roku, a teraz została wznowiona przez wydawnictwo Marginesy. Autor w tym przypadku postanowił wybrać odmienną formę, niż tę do której się przyzwyczailiśmy. Otrzymujemy książkę postapokaliptyczną, w której znajdziemy też elementy horroru, czy – co najbardziej zaskakujące… westernu.

Akcja książki rozgrywa się w postaokaliptycznym świecie, który ma za sobą dwie nie tak dawne wojny. Nieliczni ludzie, którym jakimś cudem udało się przetrwać, wciąż jeszcze się nie otrząsnęli po tym, co ich spotkało. Sądząc po ich zachowaniu, musiało to być przerażające. Księstwo Kuźni Zachodu przegrało w tej nierównej walce. Nie miało takich sił, by odeprzeć atak Korporacji. Opuścili je sojusznicy, którzy ostatecznie nie pojawili się w najważniejszym momencie. Teraz są to tak właściwie ziemie niczyje. Czego zatem szuka tu Holender Bram?

Większość śmiałków przybywa tu w poszukiwaniu żywmetalu. Cenny kruszec ma niezwykłe właściwości. Wizja znalezienia go wywołuje u ludzi jeszcze większe szaleństwo, niż w przypadku gorączki złota. W Kuźni jednak czeka na nich rozczarowanie. Trafiają do wyludnionego miejsca, naznaczonego głodem i epidemiami. Do tego w lasach grasują niebezpieczne bestie. Jednego z nich spotka Bram Huygens. Na pomoc w starciu ze żlebodźwiedziem przychodzi Piotr Lisiecki. Ta dwójka spotka się jeszcze nie raz.

W „Królowej głodu” spotkamy wiele ciekawych postaci. Przez chwilę będziemy musieli się zastanowić, kto tu jest naprawdę głównym bohaterem. Bram Huygens niekoniecznie będzie tym, kogo polubimy najbardziej. Poznamy szeryfa, myśliwego Lisickiego, Ellen, ale są jeszcze inne postacie na drugim planie, które nas zaskoczą, choćby doktor Carridan i Stary. Wszyscy oni okażą się wielowymiarowi i barwni. Na dodatek Wojciech Chmielarz zmusza nas do podjęcia zabawy w skojarzenia. Każda z tych postaci będzie nam kogoś przypominała i tego typu nawiązań literackich będzie całkiem sporo.

Główny bohater powieści ma pewne zadanie do wykonania. Jego misja jest właściwie niemożliwa do wykonania w pojedynkę w tym okrutnym świecie. Bram potrzebuje sojuszników i pomocy, gdyż nie zna ani Kuźni, ani tego co skrywa się w wyludnionych miejscach. Niestety wszyscy patrzą podejrzliwie na obcego, który nie przywiózł ze sobą typowego ekwipunku poszukiwacza żywmetalu, czy kupca. Jego wyprawa okaże się brzemienna w skutki, a nasz bohater nie raz zazna poczucia porażki. W tym świecie czuje, że wszyscy chcą go wykorzystać i zdradzić. Bram nie za bardzo wie, jak wziąć sprawy w swoje ręce. Zobaczymy, czy mu się to uda i kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto zdrajcą.

Historia, jaką poznajemy, zaskakuje czytelnika nie raz. Wojciech Chmielarz zadbał o to, by nie brakowało zwrotów akcji. Świat przedstawiony jest dopracowany. Rzeczywistość jaką otrzymujemy kojarzy się chwilami z Dzikim Zachodem, trafiamy też do mrocznych lasów, opuszczonych osad. Szczegóły, jakie widzimy, mają tu znaczenie, dlatego warto uważnie śledzić akcję. Każda z postaci również wnosi coś do opowieści. Autor tak przedstawił historię, by nas zaintrygować. Nie będziemy się nudzili podczas lektury. Ciągle coś się dzieje. Choć podałam na początku, jakimi gatunkami posłużył się Wojciech Chmielarz, to nie dodałam, że nie zabrakło również zagadki do rozwiązania. Kiedy wydaje nam się, że już wszystko jest jasne, to za chwilę się okaże, że nie zabraknie też elementu zaskoczenia. Dlatego trudno oderwać się od książki, bo do samego końca coś się dzieje. Warto zwrócić uwagę, że pisarz bawi się konwencjami i świetnie się w tym czuje. Nie brakuje też ironii, pojawią się elementy humorystyczne, byśmy może choć na chwilę rozładowali napięcie. Nawet, gdy oglądamy ataki chudzielców, jest zarówno strasznie, jak i z pewnym dystansem. Dlatego bawiłam się świetnie podczas lektury i mam nadzieję, że wkrótce doczekam się drugiej części.