„Wszyscy grzesznicy krwawią” – S. A. Cosby

Wszyscy grzesznicy krwawią, S. A. CosbyNie oceniaj książki po okładce, ani po gatunku, chciałoby się powiedzieć, gdy czytam polskie wydania powieści S. A. Cosby’ego. Przypominają mi pochłaniane w młodości czytadła, wydawane gdzieś pod koniec XX wieku, kiedy rynek zalały amerykańskie tłumaczenia książek sensacyjnych i kryminałów. „Asfaltowa pustynia” i „Kolczaste łzy” również nawiązywały do tego stylu. Autor tych powieści, S. A. Cosby, potrafi wykorzystać literaturę gatunkową, by dać nam nie tylko historię rozrywkową, ale również ukazać szerszy kontekst. Widzimy amerykańskie Południe i trudności, z jakimi boryka się ta część świata. Czytaj dalej

„Królowa głodu” – Wojciech Chmielarz

Królowa głodu, Wojciech ChmielarzWojciech Chmielarz zdobył sporą popularność, jako autor powieści kryminalnych. Niedawno wydana „Królowa głodu” jest jednak zupełnie inna. Książka po raz pierwszy wydana została w 2014 roku, a teraz została wznowiona przez wydawnictwo Marginesy. Autor w tym przypadku postanowił wybrać odmienną formę, niż tę do której się przyzwyczailiśmy. Otrzymujemy książkę postapokaliptyczną, w której znajdziemy też elementy horroru, czy – co najbardziej zaskakujące… westernu.

Akcja książki rozgrywa się w postaokaliptycznym świecie, który ma za sobą dwie nie tak dawne wojny. Nieliczni ludzie, którym jakimś cudem udało się przetrwać, wciąż jeszcze się nie otrząsnęli po tym, co ich spotkało. Sądząc po ich zachowaniu, musiało to być przerażające. Księstwo Kuźni Zachodu przegrało w tej nierównej walce. Nie miało takich sił, by odeprzeć atak Korporacji. Opuścili je sojusznicy, którzy ostatecznie nie pojawili się w najważniejszym momencie. Teraz są to tak właściwie ziemie niczyje. Czego zatem szuka tu Holender Bram?

Większość śmiałków przybywa tu w poszukiwaniu żywmetalu. Cenny kruszec ma niezwykłe właściwości. Wizja znalezienia go wywołuje u ludzi jeszcze większe szaleństwo, niż w przypadku gorączki złota. W Kuźni jednak czeka na nich rozczarowanie. Trafiają do wyludnionego miejsca, naznaczonego głodem i epidemiami. Do tego w lasach grasują niebezpieczne bestie. Jednego z nich spotka Bram Huygens. Na pomoc w starciu ze żlebodźwiedziem przychodzi Piotr Lisiecki. Ta dwójka spotka się jeszcze nie raz.

W „Królowej głodu” spotkamy wiele ciekawych postaci. Przez chwilę będziemy musieli się zastanowić, kto tu jest naprawdę głównym bohaterem. Bram Huygens niekoniecznie będzie tym, kogo polubimy najbardziej. Poznamy szeryfa, myśliwego Lisickiego, Ellen, ale są jeszcze inne postacie na drugim planie, które nas zaskoczą, choćby doktor Carridan i Stary. Wszyscy oni okażą się wielowymiarowi i barwni. Na dodatek Wojciech Chmielarz zmusza nas do podjęcia zabawy w skojarzenia. Każda z tych postaci będzie nam kogoś przypominała i tego typu nawiązań literackich będzie całkiem sporo.

Główny bohater powieści ma pewne zadanie do wykonania. Jego misja jest właściwie niemożliwa do wykonania w pojedynkę w tym okrutnym świecie. Bram potrzebuje sojuszników i pomocy, gdyż nie zna ani Kuźni, ani tego co skrywa się w wyludnionych miejscach. Niestety wszyscy patrzą podejrzliwie na obcego, który nie przywiózł ze sobą typowego ekwipunku poszukiwacza żywmetalu, czy kupca. Jego wyprawa okaże się brzemienna w skutki, a nasz bohater nie raz zazna poczucia porażki. W tym świecie czuje, że wszyscy chcą go wykorzystać i zdradzić. Bram nie za bardzo wie, jak wziąć sprawy w swoje ręce. Zobaczymy, czy mu się to uda i kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto zdrajcą.

Historia, jaką poznajemy, zaskakuje czytelnika nie raz. Wojciech Chmielarz zadbał o to, by nie brakowało zwrotów akcji. Świat przedstawiony jest dopracowany. Rzeczywistość jaką otrzymujemy kojarzy się chwilami z Dzikim Zachodem, trafiamy też do mrocznych lasów, opuszczonych osad. Szczegóły, jakie widzimy, mają tu znaczenie, dlatego warto uważnie śledzić akcję. Każda z postaci również wnosi coś do opowieści. Autor tak przedstawił historię, by nas zaintrygować. Nie będziemy się nudzili podczas lektury. Ciągle coś się dzieje. Choć podałam na początku, jakimi gatunkami posłużył się Wojciech Chmielarz, to nie dodałam, że nie zabrakło również zagadki do rozwiązania. Kiedy wydaje nam się, że już wszystko jest jasne, to za chwilę się okaże, że nie zabraknie też elementu zaskoczenia. Dlatego trudno oderwać się od książki, bo do samego końca coś się dzieje. Warto zwrócić uwagę, że pisarz bawi się konwencjami i świetnie się w tym czuje. Nie brakuje też ironii, pojawią się elementy humorystyczne, byśmy może choć na chwilę rozładowali napięcie. Nawet, gdy oglądamy ataki chudzielców, jest zarówno strasznie, jak i z pewnym dystansem. Dlatego bawiłam się świetnie podczas lektury i mam nadzieję, że wkrótce doczekam się drugiej części.

„Best Seler i tajemnica rodu Kokosów” – Mikołaj Marcela

Best Seler, Mikołaj MarcelaO tej porze roku nie jest łatwo o dobre owoce i warzywa. Do lata jeszcze daleko, zanim sięgniemy po soczyste owoce z własnego sadu czy ogrodu, warto poznać dalszy ciąg przygód szeryfa Jarzynowa. Pierwszy tom nosi tytuł „Best Seler i zagadka znikających warzyw” i bardzo spodobał się moim własnym dzieciom. Do tego stopnia, że razem z kuzynostwem (któremu też podsunęłam tę historię) dyskutują sobie o bohaterach książki. Druga część wywołuje podobne emocje. Tym razem akcja przenosi czytelników do Owocowic. Czytaj dalej

„Best Seler i zagadka znikających warzyw” – Mikołaj Marcela

Best Seler, Mikołaj MarcelaCzy uwielbiacie warzywa? Choć wszyscy wiedzą, jak bardzo są zdrowe, to szczególnie ci młodsi, sięgają po nie z przymusu. A gdyby tak uczynić je bohaterami książki dla dzieci? Mikołaj Marcela postanowił skorzystać z konwencji kryminału, by przedstawić czytelnikom historię z warzywami w roli głównej. Były już filmy, w których akcja rozgrywała się w mieście zwierząt, teraz trafimy prosto do Jarzynowa. W tym momencie jeszcze nie trzeba być Sherlockiem Holmesem, by wpaść na to, kto tam może mieszkać. Z czasem jednak tak łatwo nie będzie… Czytaj dalej

„Zew padliny” – Tomasz Samojlik, Adam Wajrak

Zew padliny, Tomasz Samojlik, Adam WajrakAdam Wajrak i Tomasz Samojlik to duet, który poznaliśmy przy okazji wydania takich książek jak „Umarły las” oraz „Nieumarły las”. Teraz premierę miał trzeci tom z serii. Tym razem jednak będzie nieco inaczej. Historia osnuta została nie wokół korników, a… padliny. Mało wdzięczny temat na komiks? Nic bardziej mylnego. Po lekturze tomu „Zew padliny” na to, co nam się kojarzy przede wszystkim z mało przyjemnym widokiem i straszliwym smrodkiem, okaże się czymś niezwykle istotnym w świecie natury. Czytaj dalej