„Ciepło-zimno” – Joanna Mazur

Ciepło-zimno, Joanna MazurJak będzie wyglądał świat w niedalekiej przyszłości? Wielu z nas dostrzega zbliżającą się katastrofę klimatyczną. W powieści „Ciepło-zimno” Joanna Mazur ona już nastąpiła. Tu, gdzie żyjemy, przez osiem miesięcy trwa upalne lato. Trudne do zniesienia, przed którym nie sposób uciec. Dystopijna opowieść wcale nie wydaje się jakaś odległa, a wielce prawdopodobna. Jak pisać o tym świecie? W książce Joanny Mazur zdania zaczynają się małą literą. Tylko w szczególnych sytuacjach pojawi się wielka. Czytaj dalej

„Sen o drzewie” – Maja Lunde

Sen o drzewie, Maja LundeTemat katastrofy klimatycznej niekiedy rozgrzewa dyskusje do bardzo wysokiej temperatury. Niektórzy uważają to za chorą wizję, inni sądzą, że to już właściwie kwestia najbliższych lat, o ile już nas nie dotyka. Wystarczy jedna większa burza, czy wichura, byśmy zauważyli, jak bardzo jesteśmy zależni od żywiołów. Klęski niosą daleko idące skutki, z niektórymi zmagamy się przez wiele dni, a niekiedy nawet lat. Jednak nie trzeba spektakularnych pokazów sił przyrody, by zauważyć, że w świecie natury nie dzieje się zbyt dobrze. Czytaj dalej

„Stacja Jedenasta” – Emily St. John Mandel

Stacja Jedenasta, Emily St. John MandelWiększość z nas wolałaby nie pamiętać pandemii, ale czy macie ochotę o niej czytać? Trudno odpowiedzieć mi na to pytanie, warto jednak wiedzieć, że Emily St. John Mandel opisała swoją wizję w 2014 roku. Wtedy jeszcze nikt nie mógł przypuszczać, że możemy być całkiem blisko wizji pisarki. W powieści „Stacja Jedenasta” kanadyjska autorka opowiada o upadku cywilizacji, jaką znamy, po wybuchu gruzińskiej grypy. Na podstawie książki powstał serial oryginalny HBO Max. Przyznam szczerze, że po lekturze powieści, jestem ciekawa, jak twórcy poradzili sobie z tą historią. Czytaj dalej

„Królowa głodu” – Wojciech Chmielarz

Królowa głodu, Wojciech ChmielarzWojciech Chmielarz zdobył sporą popularność, jako autor powieści kryminalnych. Niedawno wydana „Królowa głodu” jest jednak zupełnie inna. Książka po raz pierwszy wydana została w 2014 roku, a teraz została wznowiona przez wydawnictwo Marginesy. Autor w tym przypadku postanowił wybrać odmienną formę, niż tę do której się przyzwyczailiśmy. Otrzymujemy książkę postapokaliptyczną, w której znajdziemy też elementy horroru, czy – co najbardziej zaskakujące… westernu.

Akcja książki rozgrywa się w postaokaliptycznym świecie, który ma za sobą dwie nie tak dawne wojny. Nieliczni ludzie, którym jakimś cudem udało się przetrwać, wciąż jeszcze się nie otrząsnęli po tym, co ich spotkało. Sądząc po ich zachowaniu, musiało to być przerażające. Księstwo Kuźni Zachodu przegrało w tej nierównej walce. Nie miało takich sił, by odeprzeć atak Korporacji. Opuścili je sojusznicy, którzy ostatecznie nie pojawili się w najważniejszym momencie. Teraz są to tak właściwie ziemie niczyje. Czego zatem szuka tu Holender Bram?

Większość śmiałków przybywa tu w poszukiwaniu żywmetalu. Cenny kruszec ma niezwykłe właściwości. Wizja znalezienia go wywołuje u ludzi jeszcze większe szaleństwo, niż w przypadku gorączki złota. W Kuźni jednak czeka na nich rozczarowanie. Trafiają do wyludnionego miejsca, naznaczonego głodem i epidemiami. Do tego w lasach grasują niebezpieczne bestie. Jednego z nich spotka Bram Huygens. Na pomoc w starciu ze żlebodźwiedziem przychodzi Piotr Lisiecki. Ta dwójka spotka się jeszcze nie raz.

W „Królowej głodu” spotkamy wiele ciekawych postaci. Przez chwilę będziemy musieli się zastanowić, kto tu jest naprawdę głównym bohaterem. Bram Huygens niekoniecznie będzie tym, kogo polubimy najbardziej. Poznamy szeryfa, myśliwego Lisickiego, Ellen, ale są jeszcze inne postacie na drugim planie, które nas zaskoczą, choćby doktor Carridan i Stary. Wszyscy oni okażą się wielowymiarowi i barwni. Na dodatek Wojciech Chmielarz zmusza nas do podjęcia zabawy w skojarzenia. Każda z tych postaci będzie nam kogoś przypominała i tego typu nawiązań literackich będzie całkiem sporo.

Główny bohater powieści ma pewne zadanie do wykonania. Jego misja jest właściwie niemożliwa do wykonania w pojedynkę w tym okrutnym świecie. Bram potrzebuje sojuszników i pomocy, gdyż nie zna ani Kuźni, ani tego co skrywa się w wyludnionych miejscach. Niestety wszyscy patrzą podejrzliwie na obcego, który nie przywiózł ze sobą typowego ekwipunku poszukiwacza żywmetalu, czy kupca. Jego wyprawa okaże się brzemienna w skutki, a nasz bohater nie raz zazna poczucia porażki. W tym świecie czuje, że wszyscy chcą go wykorzystać i zdradzić. Bram nie za bardzo wie, jak wziąć sprawy w swoje ręce. Zobaczymy, czy mu się to uda i kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto zdrajcą.

Historia, jaką poznajemy, zaskakuje czytelnika nie raz. Wojciech Chmielarz zadbał o to, by nie brakowało zwrotów akcji. Świat przedstawiony jest dopracowany. Rzeczywistość jaką otrzymujemy kojarzy się chwilami z Dzikim Zachodem, trafiamy też do mrocznych lasów, opuszczonych osad. Szczegóły, jakie widzimy, mają tu znaczenie, dlatego warto uważnie śledzić akcję. Każda z postaci również wnosi coś do opowieści. Autor tak przedstawił historię, by nas zaintrygować. Nie będziemy się nudzili podczas lektury. Ciągle coś się dzieje. Choć podałam na początku, jakimi gatunkami posłużył się Wojciech Chmielarz, to nie dodałam, że nie zabrakło również zagadki do rozwiązania. Kiedy wydaje nam się, że już wszystko jest jasne, to za chwilę się okaże, że nie zabraknie też elementu zaskoczenia. Dlatego trudno oderwać się od książki, bo do samego końca coś się dzieje. Warto zwrócić uwagę, że pisarz bawi się konwencjami i świetnie się w tym czuje. Nie brakuje też ironii, pojawią się elementy humorystyczne, byśmy może choć na chwilę rozładowali napięcie. Nawet, gdy oglądamy ataki chudzielców, jest zarówno strasznie, jak i z pewnym dystansem. Dlatego bawiłam się świetnie podczas lektury i mam nadzieję, że wkrótce doczekam się drugiej części.

„Rano cisza” – Patryk Fijałkowski

Rano cisza, Patryk FijałkowskiPierwszą książką Patryka Fijałkowskiego, jaką poznałam, była powieść „Filip i hydra”. Natomiast jesienią wydana została trzecia książka tego autora, wciąż należącego do młodego pokolenia. Jej tytuł „Rano cisza” intryguje, ponieważ brzmi jakoś niewygodnie pod względem językowym. Podczas lektury znajdziemy jednak odpowiedź, dlaczego właśnie tak brzmi a nie inaczej. Czytaj dalej

„Chłopiec bez przeszłości” – Karol Lipiński

Chłopiec bez przeszłości, Karol LipińskiNa okładce książki pt. „Chłopiec bez przeszłości”, widzimy głównego bohatera debiutanckiej powieści napisanej przez Karola Lipińskiego. Sugerować to może historię dla młodszych nastolatków, zwłaszcza że postać tytułowa to kilkuletni chłopiec. Po lekturze okaże się jednak, że mamy do czynienia z historią dla starszej młodzieży i dorosłych ceniących sobie fantastykę naukową. Czytaj dalej