„Tu byłem. Tony Halik” – Mirosław Wlekły

Tu byłem. Tony Halik, Mirosław WlekłyDorastanie w czasach PRL-u kojarzy się z ponurą szarością. Była jednak taka para, która potrafiła ubarwić nasze zwyczajne życie. Tony Halik i Elżbieta Dzikowska w programie „Pieprz i wanilia” opowiadali o swoich niezwykłych podróżach. Pokazywali filmy z miejsc dla nas egzotycznych, ponieważ wtedy nikomu się jeszcze nie śniło, że będzie można bez problemu przekraczać granice państw. Prócz niezwykłych obrazów otrzymywaliśmy barwne opowieści. Nic dziwnego, że przed telewizorami zasiadała cała Polska. Czytaj dalej

„Makuszyński. O jednym takim, któremu ukradziono słońce” – Mariusz Urbanek

Makuszyński, Mariusz UrbanekWychowywałam się na książkach Kornela Makuszyńskiego, jak wiele osób z mojego pokolenia. Świetnie się bawiłam podczas lektury „Koziołka Matołka”, a także śledząc przygody małpki Fiki-Miki. Oczywiście to był dopiero początek drogi, ponieważ w miarę jak dorastałam, sięgałam po powieści przeznaczone dla nieco starszych odbiorców. Najpierw była „Awantura o Basię”, „O dwóch takich, co ukradli księżyc”, następnie przyszedł czas na „Pannę z mokrą głową”, „Szatana z siódmej klasy”, aż na „Bezgrzesznych latach” kończąc. Były również ekranizacje powieści Kornela Makuszyńskiego i każdy młody człowiek zetknął się z wykreowanymi przez pisarza przygodami, niekoniecznie mając tego świadomość. Liczyła się dobra przygoda i humor, a to książki Makuszyńskiego to gwarantowały. Czytaj dalej

„Irena Tuwim. Nie umarłam z miłości”- Anna Augustyniak

Irena Tuwim, Anna AugustyniakNikomu nie trzeba przedstawiać Juliana Tuwima. Każde dziecko zna tego poetę, nie z imienia i nazwiska, a z jego wierszy. Jednak znacznie mniej osób słyszało o jego siostrze, Irenie. Wprawdzie „Kubusia Puchatka” napisał A. A. Milne, ale właśnie Irena Tuwim go przetłumaczyła. Dzięki niej mamy taki a nie inny tytuł, kultowe zdania, które wielu dorosłych potrafi przytoczyć z pamięci. Adaptacja w tej wersji spodobała się wielu pokoleniom, ale inna wersja tłumaczenia pt. „Fredzia Phi-Phi” się nie przyjęła. Czytaj dalej

„Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci” – Anna Kamińska

Wanda, Anna KamińskaNależę do pokolenia, które znało dokonania takich himalaistów jak Jerzy Kukuczka, czy Wanda Rutkiewicz. Nie znam się wprawdzie na wspinaniu, ale przyznam, że ludzie z prawdziwą pasją fascynują. Natomiast Anna Kamińska już drugi raz postanowiła przybliżyć czytelnikom niezwykłą kobietę. Najpierw była biografia Simony Kossak, teraz możemy sięgnąć po najnowszą książkę tej autorki pt. „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci. Historia Wandy Rutkiewicz. Łatwo się domyślić, że obie opisywane postacie łączy nie tylko płeć i obywatelstwo. Mamy też do czynienia z niezwykłymi osobami, których historia jest niebanalna, ale bez takich biografii może ulec zapomnieniu. Czytaj dalej

„Wisłocka, czyli jak to ze Sztuką kochania było” – Konrad Szołajski

Wisłocka, Konrad SzołajskiPamiętam z dzieciństwa, że książka Michaliny Wisłockiej znajdowała się w każdym domu, tyle że była głęboko ukryta, gdzieś poza zasięgiem dziecięcych oczu. Wcale nie było łatwo ją zdobyć w czasach PRL-u. Wtedy brakowało wielu towarów, a książki nie należały do wyjątków. Pamiętam, że kupowało się nie to, co się chciało, ale to co akurat było dostępne. Jeśli chodzi o „Sztukę kochania” Michaliny Wisłockiej, łatwo się domyślić, że ta pozycja znikała ekspresowo z półek w księgarniach, choć z nieco innych powodów. Pechowcy, którym nie udało się jej nabyć, musieli ją pożyczać od przyjaciół. Czytaj dalej

„Ringo” – Michael Seth Starr

Ringo, Michael Seth StarrKiedy czytam książki, umilam sobie dodatkowo czas słuchając muzyki. Tyle, że do pewnego momentu nie wiedziałam zbyt wiele na temat swoich ulubionych zespołów. Zmieniło się to wtedy, gdy odkryłam biografie muzyków oraz ich grup. Z tego powodu zainteresowała mnie książka na temat członków najsłynniejszego zespołu świata. „The Beatles” Huntera Daviesa to jedyna autoryzowana biografia Wielkiej Czwórki. Jakiś czas potem dowiedziałam się więcej o Johnie Lenonie dzięki pracy Tima Rileya pt. „Lennon. Człowiek, mit, muzyka”. Łatwo się domyślić, że nie mogłam przejść obojętnie obok wydanej nie tak dawno temu książki „Ringo” Michaela Setha Starra. Jak podaje autor, zbieżność nazwisk jest całkowicie przypadkowa. Czytaj dalej