Najpopularniejszego współczesnego pisarza japońskiego nie trzeba przedstawiać tym, którzy interesują się literaturą. Haruki Murakami zyskał sławę po opublikowaniu książki „Norwegian Wood”, choć wcześniejsze również nie przeszły bez echa. Teraz musieliśmy czekać aż pięć lat na nową powieść. Miłośnicy twórczości tego pisarza z pewnością byli zachwyceni tym, że „Śmierć Komandora” składa się z dwóch tomów. Pod koniec listopada premierę miała ostatnia część dylogii pt. „Metafora się zmienia”. Czytaj dalej
Archiwa tagu: surrealizm
„Śmierć Komandora. Pojawia się idea” – Haruki Murakami
Haruki Murakami jest obecnie chyba najpopularniejszym japońskim pisarzem na świecie. Miłośnicy współczesnej prozy z pewnością posiadają swoje ulubione tytuły jego powieści, albo opowiadań. Jedni kochają „Przygodę z owcą”, inni „Norwegian Wood” czy „1Q84”, albo uwielbiają wszystko, co tylko wyjdzie spod jego pióra. Niewątpliwie jednak, żaden z tytułów napisanych przez Murakamiego nie przechodzi bez echa. Czy tak samo będzie z powieścią „Śmierć Komandora. Pojawia się idea”? Ten tytuł to pierwszy tom. Książka miała premierę 17 października tego roku. Sześć tygodni później wydana zostanie druga część „Śmierć Komandora. Metafora się zmienia”. Czytaj dalej
„Ballada o pewnej panience” – Szczepan Twardoch
Szczepana Twarocha nie trzeba przedstawiać miłośnikom polskiej literatury. Po wydaniu powieści „Wieczny Grunwald” pisarz został uznany za dojrzałego twórcę, a jego dobra passa trwa. Kolejne powieści tylko potwierdziły jego popularność. „Morfina” okazała się bardzo ciekawa, podobnie jak „Drach”, czy bestsellerowy „Król”. Parnas literacki został zdobyty. Szczepan Twardoch mierzy się również w innych formach. Wystarczy wspomnieć jego dzienniki „Wieloryby i ćmy”. Teraz otrzymujemy zbiór opowiadań pt. „Ballada o pewnej panience”. Czytaj dalej
„Entropia” – Maroš Krajňak
„Entropia” Maroša Krajňaka, słowackiego pisarza, intryguje już samym tytułem. Cóż oznacza to słowo? Entropia jest miarą chaosu, więc po książce spodziewać się można wszystkiego, tylko nie tradycyjnej formy. Maroš Krajňak obecnie mieszka w Bratysławie, ale jego trzy książki odwołują się do tradycji, historii oraz kultury łemkowskiej. Trylogia została nominowana do nagrody Anasoft Litera 2014. Czytaj dalej
„Siódemka” – Ziemowit Szczerek
Tytuł najnowszej książki Ziemowita Szczerka „Siódemka, przywołuje natychmiastowe skojarzenia. Znamy przecież siedem grzechów głównych, siedem archaniołów, siedem dni tygodnia. Sama liczba oznacza pełnię i doskonałość. Jednak, czy tak dzieje się w książce? Główny bohater powieści Ziemowita Szczerka rusza w drogę Siódemką – polską wersją amerykańskiej Route 66.
Tym razem autor nie raczy nas gonzo, czyli udawanym reportażem – tak jak książce „Przyjdzie Mordor i nas zje”, a daje nam powieść. Paweł, główny bohater, to dziennikarz portalu internetowego Światpol.pl, zajmuje się pisaniem takich tytułów, żeby wzrosła klikalność. Wybiera się z Krakowa do Warszawy, by rozmawiać w sprawie interesów. Rusza tytułową Siódemką, dzień po upojnym Halloween. Wszystko wskazuje na to, że będzie to powolna podróż. Kiedy bohater postanawia ugasić pragnienie, okazuje się, że w butelce ma wymieszany napój z alkoholem. Zaczyna się szalona jazda na rauszu. Czytaj dalej
„Proces” – Franz Kafka
Franz Kafka uważany jest za jednego z najwybitniejszych prozaików dwudziestowiecznych. Jednak jego „Der Prozeß” niemal nie ujrzał światła dziennego. W 1924 roku Kafka zmarł. Pisarz w testamencie życzył sobie, by wszystkie jego zapiski zostały zniszczone. Tak się nie stało i dzięki temu, rok po śmierci pisarza, „Proces” został wydany.
Postanowiłam wrócić do „Procesu”, ponieważ zainteresował mnie egzemplarz Wydawnictwa MG, który jest wyjątkowy pod tym względem, że wzbogacono go grafikami Bruno Schulza. Ten sam artysta dokonał również przekładu „Procesu”, choć tak właściwie dokonał jego korekty. Widnieje jednak na okładce jako tłumacz. Kafka miał spory wpływ na prozę Schulza, ich wizje świata mają pewien wspólny mianownik. Zresztą nic dziwnego. Wiele łączyło obu artystów. Obaj dojrzewali na przełomie XIX i XX wieku i wywodzili się z podobnego środowiska. Byli mieszczanami pochodzącymi z asymilujących się rodzin żydowskich, żyjący w monarchii austro-węgierskiej. Warto się cofnąć w czasie i przypomnieć sobie, jaki w tym czasie panował na tych ziemiach tygiel kultur i jak wiele narodowości stykało się ze sobą.
Akcja powieści Kafki zaczyna się jednym z najsłynniejszych zdań w literaturze: „Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo choć nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany”. Głównego bohatera poinformowano, że został postawiony w stan oskarżenia, ale jego treści nie pozna do końca utworu. Józef K. do pewnego momentu nie wierzy w proces, później uzna go jednak za coś nieuniknionego.
Właśnie kiedy pogodzi się z koniecznością procesu, stara się ratować swoją sytuację. Rozpoczyna wędrówkę w poszukiwaniu miejsca, gdzie ma być sądzony. Choć ma żyć normalnie i pozostać jedynie do dyspozycji sądu, bohater stara się zmienić swoją sytuację. Jego działania nie przynoszą efektu. Józef K. jest bowiem od początku skazany, choć nigdy nie dowie się za co. Jego bunt nie zda się na nic, bohater ostatecznie poddaje się tajemniczemu wyrokowi.
„Proces” Franza Kafki jest niezwykle wieloznaczną powieścią. Wielu interpretowało ją na swój sposób, w tym Erich Fromm, czy Max Brod. Każdy może zobaczyć w książce coś zupełnie innego. Dla jednych będzie to opowieść o winie i karze, dla innych o odpowiedzialności za własne życie, czy samotności.
W utworze Kafki niewątpliwie ważny jest klimat. Surrealistyczny świat, w którym dominuje poczucie grozy. Bohater wędruje po labiryntach sądu, a odbiorca odnosi wrażenie, że znajduje się wewnątrz sennego koszmaru. Jednak jak na oniryczną atmosferę, świat przedstawiony jest w niezwykle szczegółowy i konsekwentny sposób.
Józef K. znajduje się wewnątrz uniwersum, który zagraża jego istnieniu. Może chodzi tu o wyobcowanie jednostki, a może o los człowieka w sensie metaforycznym. Światem kierują tajemnicze, anonimowe siły, na które jednostka nie ma najmniejszego wpływu. Kafka nie daje nam podpowiedzi, w „Procesie” brakuje jakichkolwiek komentarzy. Wizja pisarza jest umowna i oszczędna, a przez to otwiera wiele dróg na interpretację. Autor nie wymienia konkretnego miejsca, ani czasu, ale wiele jest obrazów, które wskazują na związek z epoką w której żył Franz Kafka. Zauważyć można problemy społeczne, z którymi zmagał się świat u progu współczesności. Może właśnie wśród tej biurokracji, ginie jednostka ludzka, która przestaje być indywiduum, a jego egzystencja ulega zatraceniu?
„Proces” należy do tych, po które sięga się wielokrotnie. W zależności od wieku, nastroju odbiorcy, inaczej odczytamy tę powieść. Czy zobaczymy tragizm wyobcowanej i samotnej jednostki, czy bohatera w onirycznym, acz groźnym świecie, a może przypowieść, to zauważymy, że książka Franza Kafki nadal jest aktualna i nie zestarzała się ani trochę. Natomiast grafiki Brunona Schulza świetnie dopełniają powieść. Kreska polskiego artysty wydobywa i podkreśla mroczny klimat oraz absurd „Procesu”. Według mnie ilustracje doskonale pasują do książki – bez nich powieść wydawałaby się niepełna.
Dziękuję Wydawnictwu MG za książkę.