„Ballada o pewnej panience” – Szczepan Twardoch

Ballada o pewnej panience, Szczepan TwardochSzczepana Twarocha nie trzeba przedstawiać miłośnikom polskiej literatury. Po wydaniu powieści „Wieczny Grunwald” pisarz został uznany za dojrzałego twórcę, a jego dobra passa trwa. Kolejne powieści tylko potwierdziły jego popularność. „Morfina” okazała się bardzo ciekawa, podobnie jak „Drach”, czy bestsellerowy „Król”. Parnas literacki został zdobyty. Szczepan Twardoch mierzy się również w innych formach. Wystarczy wspomnieć jego dzienniki „Wieloryby i ćmy”. Teraz otrzymujemy zbiór opowiadań pt. „Ballada o pewnej panience”. Czytaj dalej

„Król” – Szczepan Twardoch

Król, Szczepan TwardochKiedy Szczepan Twardoch ogłosił publicznie, ze pisze książkę, której głównym bohaterem będzie bokser, zaskoczył wszystkich. Najnowsza powieść tego pisarza pt. „Król” oczywiście nie ma nic wspólnego z biografią autentycznej postaci. Zabierze nas natomiast do Warszawy, w lata trzydziestych ubiegłego wieku. Zobaczymy świat biednych Żydów, mieszkających w okolicy Nalewek, miejsca zakazane, gdzie kwitnie przemoc, a rządzi prawo pięści.   Czytaj dalej

„Wieloryby i ćmy. Dzienniki” – Szczepan Twardoch

Szczepan TwardochO dziennikach „Wieloryby i ćmy” Szczepana Twardocha usłyszałam jakiś czas temu. Najpierw pojawiły się pierwsze doniesienia w mediach, a potem, piątego września pojechałam do Gdyni, na spotkanie literackie z autorem „Morfiny”, które prowadził Szymon Kloska. Pisarz był gościem festiwalu Miasto Słowa. Zabrałam ze sobą „Dracha”, żeby zdobyć autograf, jednak ku mojemu zaskoczeniu najwięcej dowiedziałam się na temat najnowszej książki Szczepana Twardocha. Miałam okazję posłuchać przedpremierowych fragmentów dzienników „Wieloryby i ćmy”, które odczytał autor. Czytaj dalej

„Księgi Jakubowe” – Nagroda Nike 2015

Nike 2015, Księgi Jakubowe, Olga TokarczukKiedy w mediach pojawiły się informacje na temat finałowej siódemki do Nagrody Nike, doszłam do wniosku, że jury ma przed sobą niezwykle trudne zadanie. Nie chciałabym być tą osobą, która musi decydować, która z nominowanych książek jest najlepsza. W finale znalazły się:  „Matka Makryna” Jacka Dehnela, „Guguły” Wioletty Grzegorzewskiej, „Sońka” Ignacego Karpowicza, „Przez sen” Jacka Podsiadły, „Szum” Magdaleny Tulli i „Drach” Szczepana Twardocha. Zwyciężyły „Księgi Jakubowe” Olgi Tokarczuk. Czytaj dalej

„Drach” – Szczepan Twardoch

Drach - Szczepan TwardochPo „Morfinie” Szczepan Twardoch zyskał statut pisarza z najwyższej półki. Wprawdzie pojawiły się recenzje niepochlebne, nie mniej jednak uznano autora za godnego uwagi. Pomogła też nagroda Paszporty Polityki, czy nominacja do Nike. Zresztą sam Szczepan Twardoch postawił sobie wysoko poprzeczkę, starając się w najnowszej powieści oddać głos bohaterom pochodzącym z Górnego Śląska. Tu już nie będzie pytania o polskość, jak w „Morfinie”, ale przyjrzymy się historii ludzkich losów, rozpisanej na kilka wieków. Tym, co je łączy, jest właśnie miejsce – od Gliwic do Rybnika. Czytaj dalej

Laureat Paszportów Polityki w kategorii literatura: Ziemowit Szczerek

Przyjdzie MordorLaureat tegorocznych Paszportów Polityki zwraca uwagę niezwykle literackim imieniem i nazwiskiem. Równie intrygujący jest tytuł jego książki: „Przyjdzie Mordor i nas zje. Czyli tajna historia Słowian” wydany przez Ha!art. Słuchałam audycji na temat tej książki i przyznam, że mnie zaintrygowała. Czy uda mi się po nią sięgnąć? To nie jedyne moje ciche marzenie. W planach mam jeszcze powieść Łukasza Orbitowskiego, „Szczęśliwa ziemia”. Wiele osób zachwyca się z kolei Małgorzatą Rejmer i jej książką „Bukareszt. Kurz i krew”. A miało nie być planów. Cóż, jak widać tworzą się same. Takie spontaniczne całkiem mi odpowiadają…

W ubiegłym roku laureatem Paszportów Polityki został Szczepan Twardoch. Jego Morfina mnie zachwyciła. Również pozostałe nominacje były bardzo dobre. Czyli młodzi polscy pisarze mają coś do powiedzenia. Przyznam, że mnie to cieszy.